Minivany, które przez lata uchodziły za nudne i niemodne, przeżywają właśnie spektakularny powrót w Stanach Zjednoczonych. Sprzedaż tych rodzinnych aut wzrosła w USA o 21% – a za kierownicą coraz częściej zasiadają millenialsi, którzy sami zostali rodzicami i doceniają zalety, jakie oferują te pojazdy.
Dlaczego rodzice wybierają minivany?
Przesuwane drzwi, ogromna przestrzeń wewnątrz i cena niższa niż w przypadku porównywalnych SUV-ów – to główne argumenty, które przekonują młode rodziny. Millenialsi, którzy dorastali na tylnych siedzeniach minivanów, teraz sami je kupują. Jak wynika z danych, nie boją się już przyznać do posiadania takiego auta i otwarcie mówią o jego praktyczności.
Ivan Drury z firmy analitycznej Edmunds nie ma wątpliwości:
„Nie ma lepszego pojazdu do przewożenia ludzi i bagażu.”
SUV-y wygrały bitwę, ale minivany mogą odbić pole
Główny projektant Renault, Gilles Vidal, przyznaje, że SUV-y pokonały minivany głównie ze względu na modny wygląd: „SUV-y wygrały bitwę z minivanami, ponieważ minivany to samochody, których potrzebujesz, ale których nie chcesz” – mówi. Dodaje jednak, że rosnąca presja na aerodynamikę i oszczędność paliwa może sprawić, że minivany wrócą w atrakcyjniejszej formie. „Nie będą lżejsze ani bardziej oszczędne, może po prostu będą trochę bardziej aerodynamiczne” – zastanawia się projektant.
Niski przód i lepsze opływanie – to cechy, które w erze aut elektrycznych nabierają szczególnego znaczenia. Minivany mogą więc stać się skuteczną odpowiedzią na coraz bardziej krytykowane SUV-y, które często są za duże i za ciężkie.
Azja już przoduje – Chiny to największy rynek minivanów
Podczas gdy Ameryka dopiero odkrywa minivany na nowo, Azja od dawna przeżywa ich boom. W 2022 roku w Chinach sprzedano prawie milion tych pojazdów – więcej niż w Europie i Ameryce Północnej razem wziętych. Co ważne, tamtejsze minivany to często luksusowe krążowniki z rozkładanymi fotelami lotniczymi i ogromnymi telewizorami.
W Europie i Polsce też widać pierwsze oznaki trendu. Lexus LM – luksusowy minivan japońskiej marki – jest już dostępny w Polsce. Ceny startują od 600 tys. zł, a w najbardziej luksusowej wersji sięgają 729 tys. zł. Z kolei Hyundai Staria o futurystycznym wyglądzie pojawił się już na europejskich drogach, a dealerzy zapowiadali jego polską premierę na drugą połowę 2024 roku.
Chiński Maxus Mifa 9 za około 356 tys. zł oferuje napęd elektryczny i przestrzeń jak w salonie. Volkswagen ID. Buzz przyciąga elektrycznym napędem i stylistyką retro. A Volvo EM90 debiutuje właśnie na chińskim rynku, choć niewykluczone, że trafi też do Europy.
Czy trend dotrze do Polski?
Choć amerykański wzrost sprzedaży o 21% to domena jednego rynku, to globalne sygnały są wyraźne: producenci wprowadzają nowe modele, a klienci coraz częściej stawiają praktyczność ponad modę. Minivany przeżywają renesans – zarówno jako tanie auta rodzinne, jak i luksusowe limuzyny na kołach. Czas pokaże, czy podobny entuzjazm ogarnie polskich kierowców. Na razie sprzedaż w Stanach Zjednoczonych rośnie, a za oceanem słychać wyraźny sygnał: minivany wracają do gry.









