Czeski producent właśnie zapisał się w historii europejskiej motoryzacji. W pierwszym kwartale 2026 roku Škoda po raz pierwszy została drugą najchętniej wybieraną marką nowych samochodów w Europie, wyprzedzając Toyotę, BMW i Audi. Za sobą zostawiła nie tylko konkurentów, ale i tempo wzrostu całego rynku – a to dopiero początek roku.
Rekordowe dostawy i wyniki finansowe
Od stycznia do marca Škoda dostarczyła w Europie (EU27+4) 222 500 pojazdów, co oznacza wzrost o 17,1% w porównaniu z analogicznym okresem 2025 roku. Globalnie licznik zatrzymał się na 271 900 aut (+14,0%). Te liczby pochodzą z raportu ACEA z 23 kwietnia, który potwierdza, że Škoda znacząco wyprzedziła ogólny wzrost rynku (4,1%). Marka zanotowała też rekordowy zysk operacyjny za pierwszy kwartał: 660 mln euro (+20,9%), przy przychodach sięgających 7,9 mld euro (+9,1%). Rentowność sprzedaży wyniosła 8,3%, a przepływy pieniężne netto wzrosły do 867 mln euro (+64,4%).
CEO Škody, Klaus Zellmer, jasno wskazał znaczenie tych wyników: „Po raz pierwszy Škoda została drugim najlepiej sprzedającym się producentem samochodów w Europie – to ważny kamień milowy na bardzo konkurencyjnym rynku.”
Elektryki napędzają wzrost
Głównym źródłem sukcesu były modele elektryczne. Elroq i Enyaq zajęły odpowiednio drugie i piąte miejsce wśród najlepiej sprzedających się BEV-ów w Europie. Łączna sprzedaż aut bateryjnych w Q1 wyniosła 51 800 sztuk – wzrost o aż 91,9%. Do tego doszło 11 400 hybryd plug-in (+15,4%). Martin Jahn, członek zarządu ds. sprzedaży i marketingu, podkreślił niemal dwukrotny wzrost globalnych dostaw BEV-ów, dzięki czemu Škoda została trzecią najlepiej sprzedającą się marką czysto elektryczną w Europie. W samej Europie pojazdy zelektryfikowane stanowiły już 27,3% wszystkich dostaw marki.
Polska – 20% wzrostu i lider we flocie
Dla polskich kierowców te sukcesy mają konkretne przełożenie. W pierwszym kwartale zarejestrowano w naszym kraju 16 279 samochodów Škody, co daje wzrost o 19,6% i udział w rynku na poziomie 10,73%. Najbardziej imponuje jednak segment flotowy – marka dostarczyła firmom 11 597 aut (+32,3%), a w marcu zajęła 1. miejsce na rynku flotowym z wynikiem 4 817 rejestracji.
Kluczem do tej pozycji, jak tłumaczy Jaroslav Hercog, dyrektor marki Škoda w Polsce, jest wysoka wartość rezydualna. „Dzięki wysokiej wartości rezydualnej naszych aut zapewniamy im finansową przewidywalność. Nasi klienci wiedzą, że z nami nie muszą iść na kompromis – Škoda zapewnia im wyjątkowo korzystny stosunek jakości do całkowitych kosztów” – mówi Hercog. Dla kupujących używane Škody oznacza to niższą utratę wartości z pierwszych lat, co przekłada się na atrakcyjniejsze oferty finansowania.
Nowe modele i gigantyczna fabryka baterii
Rok 2026 to nie tylko podsumowania. Przed nami premiera miejskiego SUV-a Epiq (długość 417 cm, zasięg WLTP do 440 km) oraz flagowego, 7-osobowego Peaq (największy model w gamie, zasięg ponad 600 km, współczynnik oporu Cd 0,25). Oba w pełni elektryczne. Producent otworzył w lutym nową halę montażu baterii w Mladej Boleslav za 205 mln euro, czyniąc zakład największym producentem systemów akumulatorowych w Grupie Volkswagen. Dzienna wydajność przekracza 1100 zestawów, a roczna – 335 000 sztuk. Innowacyjne baterie typu cell-to-pack są przeznaczone do szerokiej gamy modeli, co ma bezpośrednie przełożenie na koszty dla klientów.
Škoda świętuje w tym roku 35 lat w strukturach Grupy Volkswagen – w tym czasie produkcja wzrosła sześciokrotnie. Dla polskiego właściciela Octavii czy Kodiaqa wysoka wartość rezydualna, utrzymująca się od lat, oznacza niższe koszty użytkowania i łatwiejszą odsprzedaż. A jeśli myślisz o elektryku, Elroq już dziś jest bestsellerem w Niemczech i Austrii. Druga połowa 2026 roku przyniesie kolejne modele – ofensywa Škody w Europie i Polsce nabiera tempa.









