Ford oficjalnie pokazał w Polsce nowego, w pełni elektrycznego dostawczaka Transit City. Polską premierę model miał na targach Polagra 2026 w Poznaniu, które trwają od 23 do 25 września. Producent kieruje auto przede wszystkim do firm realizujących miejskie dostawy – także tych, które działają w strefach czystego transportu.
56 kWh, 254 km zasięgu, 150 KM
Transit City ma akumulator litowo-żelazowo-fosforanowy (LFP) o pojemności użytkowej 56 kWh. Ford deklaruje, że pozwala on przejechać do 254 km na jednym ładowaniu. Elektryczny silnik rozwija 150 KM. Producent tłumaczy wybór LFP trwałością i możliwością regularnego szybkiego ładowania. Ładowanie prądem zmiennym odbywa się z mocą do 11 kW; uzupełnienie energii z 10 do 100 proc. ma trwać 5,2 godziny. Przy ładowarce prądu stałego o mocy 67 kW wzrost naładowania z 10 do 80 proc. zajmuje około 30 minut, a 10 minut szybkiego ładowania ma dodawać około 50 km zasięgu.
Van w trzech wariantach
Ford przewidział trzy podstawowe wersje nadwozia. Van L1H1 mieści trzy europalety, a maksymalna masa ładunku wynosi 1085 kg. Większy Van L2H2 oferuje 8,5 m³ przestrzeni ładunkowej, długość przedziału transportowego przekraczającą 3000 mm i ładowność do 1275 kg. Trzeci wariant to podwozie z kabiną, przygotowane pod zabudowy specjalistyczne – np. skrzyniowe dla firm komunalnych. W podwoziu zastosowano zoptymalizowane podłużnice ramy, ustandaryzowane otwory montażowe i wyznaczone strefy, w których nie należy wiercić.
Standard: podgrzewany fotel i bezkluczykowy rozruch
W standardzie znalazły się podgrzewany fotel kierowcy i bezkluczykowe uruchamianie. W kabinie jest 12,3-calowy ekran z Apple CarPlay i Android Auto. Do tego Ford dodaje automatyczne hamowanie awaryjne, czujniki parkowania, kamerę cofania, adaptacyjny tempomat i ostrzeganie o opuszczaniu pasa ruchu.
Ford Pro oferuje też program One-Stop Shop: klient może zamówić gotowy samochód z zabudową, wszystko na jednej fakturze. Pojazd trafia do lokalnego Transit Centrum, a gwarancja na zabudowę ma odpowiadać gwarancji na pojazd bazowy. W pakiecie jest wsparcie serwisowe, zarządzanie pojazdem, ładowanie i finansowanie.
Ford Pro na Polagrze
Na stoisku Forda oprócz Transita City można zobaczyć inne pojazdy z gamy Ford Pro. Ranger PHEV ma 281 KM i 697 Nm, do 43 km zasięgu w trybie elektrycznym, ładowność 1000 kg i może holować przyczepę o masie do 3500 kg. System Pro Power Onboard dostarcza do 6,9 kW na zewnętrzne urządzenia. Pokazano też E-Transita Couriera z zasięgiem do 293 km i przestrzenią ładunkową 2,9 m³, Transita Connect PHEV oraz Transita Custom z przestrzenią do 6,8 m³ i uciągiem do 2800 kg. Ciekawostką jest mobilne studio nagrań zbudowane na bazie E-Transita – energia z akumulatora trakcyjnego zasila oświetlenie, kamery i sprzęt audio.
Ford przygotował też przykłady specjalistycznych zabudów. Transit Van L3H3 z zabudową chłodniczą nadaje się do przewozu produktów wymagających temperatury od 0 do +6°C. Transit L4 z kontenerem izotermicznym i agregatem Thermo King może korzystać z napędu silnika podczas jazdy, a na postoju z sieci 230 V. Trzecia prezentowana konfiguracja łączy podwójną kabinę z otwartą skrzynią ładunkową, co pozwala przewozić jednocześnie pracowników oraz materiały.
Co dalej z Transitem City?
Według portalu magazynauto.pl Transit City powstał we współpracy z chińskim producentem JMC i będzie wytwarzany w Chinach. Ma też być tańszą alternatywą dla E-Transita Custom. Ford szacuje, że koszty serwisowania nowego modelu będą o około 40 proc. niższe niż w przypadku podobnego auta z silnikiem Diesla. Przeglądy mają być potrzebne co dwa lata lub 40 tys. km, a gwarancja na elementy układu wysokiego napięcia ma wynosić 8 lat lub 160 tys. km. Ceny mają zostać ogłoszone wkrótce, przyjmowanie zamówień ma ruszyć w drugim kwartale, a pierwsze egzemplarze powinny trafić do dealerów pod koniec roku. Zgodnie z tymi zapowiedziami dostawczak będzie sprzedawany w jednej specyfikacji, bez listy opcji – w seryjnym wyposażeniu znajdą się m.in. klimatyzacja, wykładzina przestrzeni ładunkowej i punkty mocowania ładunku.









