Statystyczny samochód w Polsce pokonuje rocznie około 15 tys. km. To jeden z najwyższych wyników w Europie – wynika z danych Europejskiej Agencji Środowiska (EEA). W przypadku naszego kraju zestawienie oparto na danych z 2023 roku.
Polska w czołówce europejskich przebiegów
Polska trafiła do ścisłej czołówki pod względem intensywności użytkowania aut. Taki sam średni roczny przebieg, czyli 15 tys. km, EEA odnotowała w Estonii. Niewiele niższe wyniki mają Dania (14,6 tys. km) i Finlandia (14 tys. km). Dalej w zestawieniu znalazły się Łotwa z wynikiem 12,7 tys. km oraz Norwegia – 12 tys. km.
Wyraźnie mniej jeżdżą Szwedzi: ich samochody pokonują średnio 11,4 tys. km rocznie, czyli o 3,6 tys. km mniej niż w Polsce. To oznacza, że statystyczne polskie auto przejeżdża rocznie około 32% większy dystans niż szwedzkie. Największy kontrast widać jednak na Litwie – tam przeciętny roczny przebieg wynosi zaledwie 6,3 tys. km, czyli mniej niż połowę polskiego wyniku.
Dane pokazują przy tym, że sama geografia nie przesądza o liczbie kilometrów. Duży i słabo zaludniony kraj nie musi automatycznie mieć najwyższych przebiegów – liczy się także sposób korzystania z samochodu i dostępność innych środków transportu.
Starsza i intensywnie używana flota
Na tle porównywanych rynków Polskę wyróżnia nie tylko przebieg, ale też struktura parku pojazdów. Aż 88,5% polskich aut ma więcej niż pięć lat. Dla porównania w Szwecji ten odsetek wynosi 77,9%, w Norwegii 73,8%, a w Danii 72,1%.
Polska jest przy tym największym rynkiem spośród ujętych w zestawieniu: dane wskazują około 23 mln samochodów przy populacji 36,5 mln osób. Szwecja ma ich 5 mln, a Norwegia i Dania po 2,9 mln.
Połączenie wysokich przebiegów z zaawansowanym wiekiem pojazdów sprawia, że polski park samochodowy jest intensywnie eksploatowany. Sam roczny przebieg nie mówi co prawda nic o stanie technicznym konkretnego auta, ale to istotna informacja przy analizowaniu zużycia pojazdów i zapotrzebowania na ich serwisowanie.
Szersze tło: Europa wraca na drogi
Zagregowane dane ODYSSEE-MURE pokazują, że pandemia mocno zaburzyła średnie roczne dystanse w Europie: w 2020 roku przeciętny wynik w UE spadł o 13%, a w latach 2021–2023 rósł średnio o 3% rocznie. Mimo to w 2023 roku unijna średnia wynosiła około 10,8 tys. km i była wciąż o 4% niższa niż w 2019 roku. W Polsce – inaczej niż w większości analizowanych krajów – dystans pokonywany autem rósł także przed pandemią, głównie od 2013 roku, średnio o 6% rocznie.
Co pokazują dane carVertical?
Podobny obraz wyłania się z osobnego raportu carVertical. Firma przeanalizowała pojazdy w 18 europejskich krajach, obejmując dane od stycznia do października 2025 roku. Według tej metodologii samochody w Polsce pokonują średnio 18 608 km rocznie, czyli więcej niż europejska średnia. Na jednego właściciela przypada u nas 112 977 km, podczas gdy średnia dla Europy to 75 828 km.
carVertical zwraca też uwagę na czas posiadania auta. Polski kierowca trzyma jedno auto średnio 6,07 roku, przy europejskiej średniej wynoszącej 4,18 roku. To wyraźnie dłużej niż w przypadku kierowców na Litwie (5,48 roku), choć krócej niż w Portugalii, gdzie średni okres użytkowania jednego pojazdu sięga 7,15 roku.
Różnice między wartościami EEA a carVertical wynikają przede wszystkim z metodologii. carVertical wylicza przebieg na podstawie faktycznej eksploatacji w trakcie jednego okresu użytkowania pojazdu, a nie na podstawie deklaracji czy ogłoszeń. W analizie pominięto auta, które miały tylko jednego właściciela i nie wykazywały żadnej udokumentowanej aktywności.
carVertical podkreśla, że przy zakupie używanego samochodu sam przebieg nie wystarczy. W jej raporcie można sprawdzić historię przebiegu z różnych okresów, ewentualne cofnięcia licznika, długie przerwy w użytkowaniu oraz zmiany właścicieli. Duża liczba właścicieli lub nagłe spadki przebiegu to sygnały ostrzegawcze, które warto przeanalizować przed decyzją o zakupie.









