Amerykańska NHTSA opublikowała kolejną dużą akcję serwisową związaną z kamerami cofania. Stellantis wzywa do naprawy 239 131 pick-upów RAM 1500 z lat modelowych 2025–2026. Winowajcą jest oprogramowanie systemu multimedialnego, które może sprawić, że po włączeniu biegu wstecznego ekran nie pokaże obrazu z kamery.
Co się psuje?
Kampania obejmuje egzemplarze wyprodukowane od 6 października 2023 do 23 lutego 2026 roku. Z dokumentacji kampanii wynika, że problem może pojawić się na początku manewru cofania, niezależnie od pola widzenia wybranego wcześniej przez kierowcę. Jak podają źródła branżowe, NHTSA szacuje, że wadę może mieć 100 proc. egzemplarzy w tej grupie. Stellantis nie raportował wypadków ani obrażeń związanych z usterką.
Pięć miesięcy analiz
Decyzja o akcji nie zapadła szybko. Dochodzenie rozpoczęto 17 marca 2026 roku, a do czerwca zespół odpowiedzialny za zgodność techniczną i bezpieczeństwo analizował zgłoszenia klientów, dane gwarancyjne i informacje z rynku. Kampania zarejestrowana w NHTSA nosi numer 26V560; wewnętrzne oznaczenie FCA to 83D. Łącznie z drugą, mniejszą kampanią Chryslera FCA zgłosiła w USA akcje obejmujące 241 148 pojazdów, z czego niemal wszystkie to RAM-y 1500.
Naprawa: aktualizacja zamiast części
Naprawa ma charakter programowy, więc nie wymaga wymiany podzespołów. FCA zaktualizuje oprogramowanie radia bezpłatnie, zdalnie przez OTA albo w autoryzowanym serwisie. Właściciele mają być powiadamiani, a wysyłka zawiadomień ma ruszyć 24 września.
Kolejna taka akcja koncernu
To nie pierwsza duża kampania Stellantis związana z kamerami cofania. W sierpniu koncern ogłosił akcję dla prawie 850 tys. pojazdów w USA; globalnie, według wcześniejszych doniesień, chodziło o około 955 tys. aut. Lista obejmowała wtedy m.in. Chryslera Pacifica i Dodge Chargera, a także Jeepów Cherokee, Compass, Gladiator, Grand Cherokee, Grand Wagoneer i Wrangler oraz Ramów 1500, 2500 i ProMaster. W tamtym przypadku również chodziło o błąd oprogramowania systemu multimedialnego. Amerykańskie przepisy wymagają kamer cofania w nowych lekkich pojazdach od 2018 roku. W tym roku RAM-y 1500 miały też osobną akcję dotyczącą zestawu wskaźników. Objęła ona 65 348 sztuk; oprogramowanie mogło pozbawić kierowcę informacji na wyświetlaczu.
Polscy kierowcy i VIN
Ogłoszony zakres dotyczy rynku amerykańskiego, więc nie oznacza automatycznego wezwania wszystkich RAM-ów 1500 jeżdżących w Europie. Część egzemplarzy trafiła jednak do Polski przez importerów albo jako samochody sprowadzone z USA. Właściciele powinni sprawdzić numer VIN w publicznej bazie NHTSA, szczególnie w przypadku roczników 2025 i 2026. Zapowiedziano, że numery VIN obu kampanii można sprawdzać od 9 września.
Druga kampania: Chrysler i czujnik hamulca
Równolegle FCA zgłosiła w USA mniejszą akcję dla 2 017 pojazdów. To 1 652 Chryslera Pacifica, 357 Voyagerów i 8 Pacifica Plug-In Hybrid. Usterka jest sprzętowa: kondensator w czujniku położenia pedału hamulca może pęknąć, co grozi wyłączeniem elektronicznego układu stabilizacji ESC. Aktualizacja OTA tutaj nie pomoże; serwis sprawdzi czujnik i w razie potrzeby wymieni go bezpłatnie. Listy do właścicieli mają zostać wysłane 29 września. W dokumentach pojawiła się przy tym niespójność: krótki opis wymieniał Voyagera Plug-In Hybrid, choć takiego modelu nie ma na liście, a pełny raport wskazuje Pacifica Plug-In Hybrid.
Jakość i koszty gwarancji
Z danych przytoczonych w raporcie finansowym Stellantis wynika, że skala akcji serwisowych wyraźnie wzrosła. W 2025 roku kampanie objęły około 13,4 mln pojazdów, podczas gdy rok wcześniej było to 7,3 mln. W drugiej połowie 2025 roku koncern zaktualizował też szacunki rezerw gwarancyjnych, wskazując m.in. na rosnące koszty i pogorszenie jakości po wcześniejszych decyzjach operacyjnych. Deklarował jednak, że sytuacja zaczyna się poprawiać: od początku 2025 roku liczba problemów zgłaszanych w pierwszym miesiącu użytkowania nowych aut spadła o ponad połowę w Ameryce Północnej i o ponad 30 proc. w Europie.









