Wybierasz się w wakacyjną podróż samochodem? Organizacja Green NCAP postanowiła sprawdzić, które modele naprawdę sprawdzą się na trasie liczącej 800 km. W symulacji uwzględniono zużycie energii lub paliwa, czas potrzebny na ładowanie albo tankowanie oraz możliwości przewozu bagażu. Trasa prowadziła autostradami, drogami pozamiejskimi i przez obszary miejskie. Samochodem podróżowała czteroosobowa rodzina wraz z bagażem, a klimatyzacja pozostawała włączona.
Zwycięzca wśród elektryków: jeden postój, 14 minut
Najlepiej w kategorii aut elektrycznych wypadł Mercedes-Benz CLA 250+ z technologią EQ. Otrzymał on tytuł najlepszego auta elektrycznego na długą podróż oraz najwyższą notę 5 gwiazdek Green NCAP. Średnie zużycie energii na całej trasie wyniosło 16,5 kWh/100 km – i to przy pełnym obciążeniu pasażerami i bagażem. Na dystansie 800 km kierowca musiał zatrzymać się tylko raz, a ładowanie trwało 14 minut. Zdaniem organizacji o zwycięstwie przesądziło połączenie dużego akumulatora, niskiego zapotrzebowania na energię oraz wysokiej mocy ładowania. Przedni bagażnik Mercedesa ma pojemność 101 litrów. Green NCAP sugeruje, że rodziny przewożące więcej rzeczy mogą rozważyć odmianę kombi, która powinna lepiej odpowiadać wymaganiom wakacyjnych wyjazdów. Cena w Polsce za wersję 250+ electric z baterią trakcyjną o użytecznej pojemności 85 kWh to 234 900 zł.
Kompaktowe i praktyczne alternatywy
Wśród mniejszych elektryków wysoko oceniono Renault 5 E-Tech comfort range (5 gwiazdek, cena 134 500 zł), które otrzymało miano „Najlepszego kompaktowego samochodu”. Volvo EX30 P5 Long Range (4,5 gwiazdki, cena 201 990 zł) uznano za „Najlepszego praktycznego crossovera”. Oba modele zużyły mniej niż 20 kWh/100 km, ale pod względem czasu podróży ustąpiły Mercedesowi – Renault potrzebowało 80 minut ładowania, a Volvo 59 minut. Green NCAP zaznacza, że oba samochody mogą być rozsądną propozycją dla niedużych rodzin, ale ich ograniczeniem są dość skromne kabiny i bagażniki. W długiej podróży różnica w czasie ładowania także staje się wyraźnie odczuwalna. Z kolei Mini Cooper E (5 gwiazdek, cena 146 500 zł) wyróżniono jako najlepszego elektryka dla par, wypadów solo i krótszych wyjazdów typu city break. Green NCAP docenił jego efektywność – 19 kWh/100 km – ale wskazał też mały akumulator, wolniejsze ładowanie (75 kW), niewielki zasięg, trzydrzwiowe nadwozie, małą ilość miejsca na kanapie i mały bagażnik.
Oszczędne hybrydy i benzyniak
W grupie aut spalinowych najlepszy wynik uzyskała Toyota C-HR (3,5 gwiazdki), uznana za „Najbardziej ekonomiczną hybrydę”. Japoński crossover zużył średnio 5,7 l/100 km podczas jazdy z czterema osobami i bagażem. Green NCAP podaje, że dzięki zbiornikowi paliwa o pojemności 43 litrów potencjalny zasięg wynosi 754 km – na pokonanie 800 km potrzebny był tylko krótki postój na tankowanie.
Tytuł „Najlepszej przestronnej hybrydy rodzinnej” przyznano Dacii Bigster (3,5 gwiazdki, cena 124 900 zł). Jej średnie zużycie wyniosło 5,9 l/100 km, czyli tylko nieznacznie więcej niż w Toyocie. Przewagą Dacii jest duża przestrzeń dla pasażerów i bagażu. Dzięki 50-litrowemu bakowi zasięg szacowany jest na 847 km – hybrydowy Bigster może pokonać całą trasę bez uzupełniania paliwa.
Wśród samochodów czysto benzynowych najwyżej sklasyfikowano Seata Ibizę (3,5 gwiazdki, cena 79 200 zł). Mimo mniejszego nadwozia i masy zużywała ona więcej paliwa – 6,2 l/100 km. Zbiornik paliwa o pojemności 40 litrów wystarcza na 645 km.
Wielkość to nie wszystko
Green NCAP podkreśla, że o przydatności auta w długiej podróży nie decyduje wyłącznie wielkość nadwozia. Równie ważne są rzeczywiste zużycie energii lub paliwa, zasięg, a w elektrykach – szybkość ładowania oraz przestrzeń dla pasażerów i bagażu. Mercedes CLA 250+ pokazał, że jeden 14-minutowy postój na trasie 800 km sprawia, iż elektryk nie wymaga od kierowcy szczególnych wyrzeczeń. Hybrydowe Toyota C-HR i Dacia Bigster udowodniły z kolei, że potrafią być bardzo oszczędne i praktyczne na długiej trasie.









