Prezydent Karol Nawrocki podpisał nowelizację, która przynosi dwie diametralnie różne zmiany dla polskich kierowców. Z jednej strony kończy się opłata e-TOLL dla większości aut osobowych i lekkich dostawczych ciągnących przyczepy. Z drugiej – wchodzą surowe kary dla tych, którzy zlekceważą trzymiesięczne zatrzymanie prawa jazdy za drift lub jazdę na jednym kole. Nowe przepisy zaczną obowiązywać w pierwszej połowie sierpnia 2026 roku.
Koniec opłat za przyczepę w systemie e-TOLL
Najbardziej wyczekiwana zmiana dotyczy systemu e-TOLL. Do tej pory o obowiązku uiszczenia opłaty decydowała łączna dopuszczalna masa całkowita (DMC) całego zestawu – samochodu i przyczepy. Jeśli przekraczała 3,5 tony, kierowca musiał rejestrować się w systemie i płacić za przejazd płatnymi odcinkami autostrad, dróg ekspresowych i krajowych.
Po nowelizacji decydująca będzie masa samego pojazdu silnikowego. W praktyce oznacza to, że kierowca zwykłego auta osobowego czy lekkiego dostawczaka nie musi już martwić się opłatą tylko dlatego, że po doczepieniu przyczepy kempingowej, lawety z łodzią lub samochodu cały zestaw przekroczy próg 3,5 tony.
O ile droższe były wyjazdy?
Stawki e-TOLL dla zespołów pojazdów o DMC od 3,5 do 12 ton wynosiły od 0,20 do 0,65 zł za każdy kilometr, w zależności od drogi i klasy emisji spalin. Na dłuższej trasie, jak z Krakowa do Chłapowa nad Bałtykiem, koszt mógł sięgnąć około 300 zł, a z Warszawy do Sopotu – ponad 200 zł. Dochodziła do tego konieczność rejestracji w systemie i pilnowania działania aplikacji.
Prezydent Karol Nawrocki, uzasadniając decyzję, powiedział:
Samochód osobowy ciągnący przyczepę kempingową nie jest ciężarówką, dlatego polska rodzina jadąca na wakacje nie powinna być traktowana przez system opłat drogowych tak samo jak wielka firma transportowa realizująca przewozy towarowe. Dotychczasowe rozwiązanie było przykładem prawa oderwanego od zdrowego rozsądku. Te przepisy przywracają proporcję pomiędzy charakterem pojazdu a nakładanymi na niego obciążeniami.
Pięć lat bez prawa jazdy za jazdę mimo zakazu
Ta sama ustawa wprowadza znacznie ostrzejsze sankcje dla kierowców, którzy prowadzą pojazd pomimo wcześniejszego zatrzymania prawa jazdy za drift lub jazdę jednośladem na jednym kole.
Nowelizacja rozszerza zakres decyzji starosty o cofnięciu uprawnień na pięć lat. Nowe przepisy przewidują tę sankcję, gdy kierowca zdecyduje się prowadzić pojazd podczas obowiązywania trzymiesięcznego zatrzymania prawa jazdy. Wcześniej podobne konsekwencje groziły tylko za jazdę po zatrzymaniu dokumentu za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h w terenie zabudowanym.
Mandat i punkty za drift
Od 30 marca 2026 roku za celowe wprowadzenie pojazdu w poślizg lub jazdę na jednym kole policja obligatoryjnie zatrzymuje prawo jazdy na trzy miesiące. Kierowca otrzymuje również mandat i punkty karne:
- 1500 zł mandatu i 10 punktów karnych – jeśli manewr nie stworzył zagrożenia dla innych uczestników ruchu,
- 2500 zł mandatu i 12 punktów karnych – gdy policjanci uznają, że manewr stworzył zagrożenie.
Jeśli ukarany kierowca zignoruje trzymiesięczne zatrzymanie dokumentu i ponownie wyjedzie na drogę, po wejściu w życie nowelizacji może stracić uprawnienia administracyjnie na pięć lat. Należy podkreślić, że pięcioletni zakaz nie jest karą za samo wykroczenie, ale za złamanie wcześniej nałożonego trzymiesięcznego zakazu.
Kiedy zmiany wejdą w życie?
Przepis o pięcioletnim cofnięciu uprawnień wejdzie w życie po upływie 14 dni od ogłoszenia nowelizacji w Dzienniku Ustaw. Jak podano po podpisaniu ustawy, przewidywany termin to pierwsza połowa sierpnia 2026 roku.
Pozostałe rozwiązania mogą mieć odmienne terminy wejścia w życie. Ustawa reguluje także działalność Branżowych Centrów Umiejętności, które zyskają możliwość organizowania kursów dla kierowców zawodowych oraz kandydatów na kierowców.
Co to oznacza w praktyce?
Dla większości prywatnych użytkowników samochodów najważniejsze będą dwa skutki. Podróż z cięższą przyczepą kempingową, lawetą czy przyczepą podłodziową przestanie automatycznie oznaczać opłaty e-TOLL na drogach krajowych. Z drugiej strony, lekceważenie zatrzymania prawa jazdy za drift lub jazdę na jednym kole może wykluczyć kierowcę z ruchu na pięć lat.









