Psychotesty kierowców w górę o jedną trzecią
Badania psychologiczne kierowców mają zdrożeć ze 150 do 200 zł. To podwyżka o 50 zł, czyli o 33,3 proc. Ministerstwo Zdrowia przygotowało projekt rozporządzenia w tej sprawie; najnowsza wersja dokumentu oznaczona jako MZ 1901 pochodzi z 2 października 2026 r. Resort wykorzystuje górny limit stawki przewidziany w ustawie. Projektowana stawka ma być taka sama dla badania podstawowego i ponownego badania w trybie odwoławczym – obie procedury mają kosztować 200 zł.
Projekt dotyczy rozporządzenia z 8 lipca 2014 r., które reguluje badania psychologiczne osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami, kierowców i osób zatrudnionych na stanowisku kierowcy. Przygotowano go wspólnie z Ministerstwem Infrastruktury. Resort chce w ten sposób zaktualizować stawkę, która obowiązuje od 2014 r.
Resort przypomina, że 150 zł trzeba płacić od lipca 2014 r. W tym czasie podrożała praca, utrzymanie lokali i specjalistyczny sprzęt. W ocenie skutków regulacji podkreślono, że proponowana kwota jest zbliżona do rzeczywistego kosztu przeprowadzania badań i uwzględnia czas ich wykonania, amortyzację urządzeń oraz koszty utrzymania lokalu. Resort zaznaczył, że potwierdzają to pisma od podmiotów wykonujących takie badania.
„Proponowana stawka opłat za badania psychologiczne w zakresie psychologii transportu oraz ponowne badanie psychologiczne przeprowadzane w trybie określonym w art. 84 ust. 2 i 3 ustawy w kwocie 200 zł jest zbliżona do rzeczywistego kosztu ich przeprowadzania…” – wskazano w ocenie skutków regulacji.
Kogo obejmie nowa stawka?
Zmiana nie dotyczy wszystkich kierowców. Projekt nie wprowadza obowiązku psychotestów dla każdego posiadacza kategorii B. Nowa stawka ma dotyczyć tylko tych grup, które ustawa zobowiązuje do takich badań. Chodzi m.in. o:
- kandydatów na kierowców zawodowych kategorii C1, C1+E, C, C+E, D1, D1+E, D i D+E;
- osoby ubiegające się o przywrócenie prawa jazdy po decyzji o cofnięciu uprawnienia, w tym kategorii AM, A1, A2, A, B1, B, B+E i T;
- osoby ubiegające się o zezwolenie na kierowanie pojazdem uprzywilejowanym lub przewożącym wartości pieniężne albo o przedłużenie terminu ważności takiego zezwolenia, a także osoby przedłużające ważność tych uprawnień;
- kandydatów na instruktorów i egzaminatorów oraz czynnych instruktorów i egzaminatorów;
- kierowców, którzy kierowali pojazdem w stanie nietrzeźwości, w stanie po użyciu alkoholu lub środka działającego podobnie do alkoholu, a także po przekroczeniu 24 punktów karnych.
W praktyce nowa stawka będzie dotyczyć przede wszystkim kierowców ciężarówek i autobusów, osób, którym zatrzymano prawo jazdy, oraz osób pracujących na stanowisku kierowcy.
Projekt nie rozszerza więc obowiązku badań na nowe grupy. Ustawa o kierujących pojazdami już dziś wymaga ich od tych osób; zmiana dotyczy wyłącznie wysokości opłaty. W skrócie: wyższa opłata obejmie kierowców zawodowych, instruktorów, egzaminatorów i osoby, którym zatrzymano prawo jazdy.
Branża krytykuje podwyżkę
Projekt od początku budził zastrzeżenia. Związek Pracodawców „Transport i Logistyka Polska” negatywnie ocenił podwyżkę, wskazując na trudną sytuację branży i brak szczegółowej kalkulacji kosztów. Ministerstwo nie uwzględniło tej uwagi. W trakcie prac Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy w Katowicach proponował nawet 300 zł za badanie odwoławcze, ale resort odrzucił również ten postulat.
Kto zapłaci starą stawkę?
Projekt przewiduje przepis przejściowy. Badania rozpoczęte przed wejściem w życie nowych przepisów, ale niezakończone wydaniem orzeczenia psychologicznego, pozostaną objęte dotychczasową opłatą w wysokości 150 zł. Istotne jest rozpoczęcie badania, a nie sama rezerwacja terminu. Osoby planujące badanie powinny więc zwracać uwagę nie na termin wizyty, ale na moment faktycznego rozpoczęcia badania.
Wcześniejsza wersja projektu pojawiła się na stronach Rządowego Centrum Legislacji 19 maja 2026 r. i trafiła do konsultacji publicznych; każda zainteresowana strona miała 30 dni na zgłaszanie uwag. Nowe stawki mają zacząć obowiązywać po upływie 14 dni od ogłoszenia rozporządzenia w Dzienniku Ustaw.
To wciąż projekt, więc ostateczny termin podwyżki zależy od tego, kiedy rozporządzenie zostanie ogłoszone.









