Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) opublikowała nowe dane, które zaskakują optymizmem: między 2011 a 2025 rokiem globalna liczba ofiar śmiertelnych w ruchu drogowym spadła o 21%. Stało się tak mimo że w tym czasie na drogach przybyło ponad miliard nowych pojazdów. W 2025 roku w wypadkach zginęło około 1,16 miliona osób. To wciąż ogromna liczba, ale trend jest wyraźnie malejący.
Trzy razy więcej ofiar z motocykli
WHO zwraca uwagę na rosnący udział motocykli w statystykach. Jeszcze w 2011 roku stanowiły one 23% ofiar śmiertelnych – w 2025 ich udział wzrósł do prawie jednej trzeciej. Liczba motocykli na drogach potroiła się, częściowo za sprawą dynamicznego rozwoju usług dostawczych. To właśnie ta grupa użytkowników jest dziś najbardziej narażona.
Głównym powodem globalnej poprawy są według WHO zaostrzone przepisy w wielu krajach – wyższe mandaty, surowsze kary za jazdę po alkoholu i lepsza kontrola prędkości.
Polska na tle świata – najbezpieczniejszy rok w historii
Polskie dane doskonale wpisują się w ten pozytywny obraz. Według podsumowania Policji za 2025 rok, na naszych drogach zginęło 1 660 osób – to 12,4% mniej niż w 2024 roku (spadek o 236 ofiar). Liczba wypadków spadła o 2,8% – do 20 925 zdarzeń, a rannych było 24 590 (o 192 mniej). Jednocześnie wzrosła liczba kolizji do 391 811 (o 0,3% więcej).
Rok 2025 został przez Policję oficjalnie uznany za najbezpieczniejszy w historii polskich dróg – pod względem liczby ofiar śmiertelnych. Te same wnioski płyną z analizy „Rzeczpospolitej”, która już w lipcu 2025 roku informowała, że w pierwszym półroczu zginęło 786 osób – o prawie 20% mniej niż rok wcześniej.
Rekordowe kontrole i skuteczna prewencja
Poprawa nie bierze się znikąd. W 2025 roku policjanci przeprowadzili rekordową liczbę 17,9 miliona badań trzeźwości – o 11,7% więcej niż rok wcześniej. Ujawnili 92 532 kierujących pod wpływem alkoholu. Choć liczba zatrzymanych pijanych kierowców wzrosła, to wypadków przez nich spowodowanych było mniej – 1 174 (spadek o 56), a liczba ofiar śmiertelnych w tych zdarzeniach zmalała o 39 osób.
Policja zatrzymała również 77 875 praw jazdy, z czego 24 341 za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h w terenie zabudowanym. To o 706 więcej niż w 2024 roku.
„Efekt długofalowych, systemowych działań”
Eksperci nie mają wątpliwości, że za poprawą stoi konsekwentna polityka karania piratów drogowych. Prof. Marcin Ślęzak, dyrektor Instytutu Transportu Samochodowego, w rozmowie z „Rzeczpospolitą” mówi:
„Spadek liczby ofiar śmiertelnych aż o 20 proc. to nie przypadek, to efekt długofalowych, systemowych działań, które zaczynają przynosić realne rezultaty.”
Zwraca uwagę na wyższe mandaty, konfiskatę pojazdów za jazdę po alkoholu oraz kampanie edukacyjne. Z kolei Łukasz Zboralski z portalu Brd24.pl wskazuje na urealnienie mandatów w 2021 roku: „Potrzeba było trzech lat, żeby więcej osób wpadło na pomiarze prędkości, zostało ukaranych i zaczęło jeździć ostrożniej.”
Nowe fotoradary i odcinkowe pomiary prędkości
Dużą rolę odegrała rozbudowa automatycznego nadzoru nad ruchem. Liczba urządzeń do odcinkowego pomiaru prędkości podwoiła się – z ok. 30 do 70, a sieć systemów „Red Light” również znacząco wzrosła. W pierwszym półroczu 2025 roku kamery Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego zarejestrowały około 645 tys. wykroczeń – rok wcześniej było to 507 tys. Prawie połowę stanowiły przekroczenia prędkości na fotoradarach, a 264 tys. wykryto właśnie na odcinkowych pomiarach.
Dane Policji potwierdzają, że 2025 rok był wyjątkowy – mniej ofiar śmiertelnych, skuteczniejsze kontrole i rosnąca świadomość kierowców. To dowód na to, że konsekwentne egzekwowanie przepisów i inwestycje w monitoring drogowy mogą realnie poprawić bezpieczeństwo. Wyzwaniem pozostają motocykliści i stale rosnąca liczba pojazdów – ale dotychczasowy trend daje nadzieję na dalszą poprawę.









